| "Letni Obóz Gwiazd" nie zawiesi działalności! | |
|
|
Jak podaje serwis TMZ, "Letni Obóz Gwiazd" (Summer Stars Camp), którego założycielką była i w którym przez pewnien czas działała Britney Spears, nie zawiesi swej działalności! Jakiś czas temu pojawiły się informacje o poważnych problemach finansowych ogranizacji. Odpowiedzialni za funkcjonowanie przedsięwzięcia potrzebowali przynajmniej 250.000 dolarów, by ratować "Letni Obóz Gwiazd". I jak widać, nie poddali się! Do tej pory, zebrano łącznie 30.000 dolarów, które pozwolą wysłać sześćdziesięcioro dzieci na 10-dniowy obóz, gdzie będą mogły odkrywać i rozwijać swe umiejętności artystyczne. Na tym jednak nie koniec. Organizatorzy postawili sobie za cel wysłanie znacznie większej ilości młodych ludzi na letnie warsztaty artystyczne! Wierzą, iż z ich programu skorzysta tego lata (łącznie) przynajmniej 125-osobawa grupa. (Britney na "Letnim Obozie..." w 2002 roku. Więcej zdjęć, po kilknięciu w powyższe!)
Dodaj do Ulubionych
Opublikuj
Wyślij To
Komentarze (28)
![]()
Lady B
:
|
| Pomijając kwestię sumienia i jakiś wartości (które są oczywiście najważniejsze, ale nie o tym chcę napisać), to akcja z tym obozem to kolejny dowód debilizmu (sorry, ale inaczej już tego nazwać nie mogę) Larrego i całej ekipy pracującej nad kreacją Britney w mediach.... Czy naprawdę myślą, że głupimi wpisami na Twitterze odbudują jej wizerunek?! Przecież takie rzeczy jak ten obóz (to niewłaściwe, ale tak jest) są doskonałą drogą do promocji Britney. Oczywiście fajnie by było gdyby to Britney wpłaciła tę kasę tylko nie chciała się ujawniać. Ale to pozostanie w sferze naszych domysłów. |
Aniaaa
:
| Tak musieliby wydać kasę. A wpisy na twitterze nie kosztują. To wygląda tak, jakby to całe założenie obozu i "opiekowanie" się nim, należało do stworzonego wizerunku Britney. Bo zrezygnowała z niego jakoś w 2004-2005 roku, kiedy szła na urlop. Teraz też mogłaby coś robić, włączać się w jakieś akcje i nie mówię o wpłacaniu pieniędzy, tylko o pomaganiu osobiście. Ale do tego trzeba kontaktu z innymi ludźmi. |
reffik
:
| Ona jak juz zauwazylismy nie ma ochoty przebywac z innymi ludzmi bo sie tego jak najbardziej w swiecie obawia.Kazdy czlowiek ma takie cos ze boi sie ludzi.Niesmialosc mamy wrodzona.U jednych bardziej a u innych jest to mniej widoczne.Brit po domniemanym zalamaniu nie jest juz taka odwazna jak byla kiedys.Czlowiek sie nie zmienia od tak poprostu.Musialy zawazyc na jej psychice jakies ogromne emocje,ktore wlasnie wplynely na jej slabszy stan psychiczny teraz. |
Aniaaa
:
Touch of My Hand(ŁuKaSz)
:
| Pomoc innym pomogłaby jej się przełamać.-bardzo trafne stwierdzenie. Poza tym, jeśli Britney naprawdę boi się kontaktów społecznych z innymi ludźmi, to odstąpienie od kurateli może być trudniejsze do zrealizowania, bo osoba, która odczuwa lęk przed innymi potrzebuje dalszego kierowania własnym życiem. |
reffik
:
| Aniaaa dla ciebie to takie proste bo gadac kazdy moze.Jej stan psychiczny kazdy widzi jaki jest,sama to powtarzasz ciagle.Nie nasmiewa sie z czlowieka,ktory przezyl wiele w zyciu i boi sie,ma leki a ona widac ze ma tak owe.Nie powinno sie pocieszac ze ktos ma gorzej.Dla kazdego czlowieka tragedia jest osobista.Nie ma znaczenia ze ktos ma gorzej,nie mierzy sie tego taka miara. |
Aniaaa
:
reffik
:
reffik
:
| Dobrze ze przynajmniej jej gwiazda ksiezniczki nie gasnie tylko szkoda ze jej to nie obchodzi moze dlatego ze jest pod kontrola.To tez moze miec duzy wplyw.Szkoda ze nie umie pokierowac swoja kariera.moze pod czas tego albumu zobaczymy normalniejsza Brit,ktora kocha jak kiedys to za co ma miliony na koncie. |
Aniaaa
:
reffik
:
| Nie i jeszcze raz nie,jest z nia na tyle powaznie ze kuratela trwa i trwa.Czy Tobie to nie wystarczy ze jest ubezwlasnowolniona.Jak to z jakich zachowan,nie raz sie z niej nasmiewasz.Ironicznie mowisz o jej zachowaniach na scenie,ze nie rozmawia z fanami,ze na grammy byla zakryta przez swoich wspolpracownikow.Jedno zdanie,ktore ciagle powtarzasz...'zeby czasem jej nikt nie dotknal'nie uwazasz ze to jest nasmiewanie sie.Moze masz inne wartosci,nie wiem ale Ty nazywasz sie jej byla fanka.Chyba nigdy nie bylas jej prawdziwa fanka.Ciagle ja krytykujesz,otworz sie wkoncu na Brit i przejrzyj na oczy,nie badz zaslepiona ciagla krytyka,popatrz na Brit pozytywniej.Szkoda ze nie umiesz. |
Aniaaa
:
| lol, radzę Ci przejrzeć na oczy, bo poza uwielbieniem do niej nie masz nic. Te jej zachowania co do zakrywania bardziej mnie przerażają niż śmieszą. Nie wiem po co tam szła, skoro była na tyle przerażona, że nie mogła przejść po dywanie, i w ogóle iść sama, bez swojej "elity". Po co pojechała w trasę? Chyba po to, żeby potańczyć sobie do swoich piosenek i brać za to kasę. Powinna mieć kontakt z fanami, a on był zerowy. Po to są koncerty, żeby posłuchać muzyki, w przypadku Britney posłuchać płyty, i być bliżej idola. A tak, wyszłoby na to samo, gdyby oglądali występy na yt. To dla mnie nie jest śmieszne, a żałosne. Ubezwłasnowolnienie to nie wszystko. Nadal sama mieszka, opiekuje się dziećmi. Gdyby musiała być ciągle na mocnych lekach, przez które nie odpowiadałaby za siebie, to by tak nie było. |
reffik
:
Nikt nie mowil ze ona nie odpowiada za to co robi.Jest dosyc "trzezwa"umyslowo mysle.Porownanie na koncercie a ogladanie z yt,rzeczywiscie to samo,zenujace porownanie.Tu sie zgadzam jestes zalosna jezeli nie potrafisz zobaczyc roznicy albo piszesz to ironicznie jak zwykle zreszta.Probuj ja zrozumiec ale rzeczywiscie moze lepiej nie baw sie w psychologa bo na dobre to nam wszystkim by nie wyszlo. Szla poprostu na grammy z ekipa a to ze wymyslilas ze ja zakrywali bo masz wypaczone widzenie na Brit to jest calkiem inna sprawa.Jeszcze nie dawno mowilas ze Brit nie tanczyla na trasie a teraz ze poszla potanczyc do piosenek heh.Lapie za slowka,uwaga. |
Aniaaa
:
reffik
:
Okeanos
:
| < Poprzednia | Następna > |
|---|


Szla poprostu na grammy z ekipa a to ze wymyslilas ze ja zakrywali bo masz wypaczone widzenie na Brit to jest calkiem inna sprawa.Jeszcze nie dawno mowilas ze Brit nie tanczyla na trasie a teraz ze poszla potanczyc do piosenek heh.Lapie za slowka,uwaga.