| Zakupowe szaleństwa Britney Spears! | |
|
|
Na celowniku Spears znalazł się m.in. butik Louis Vuitton, gdzie zakupiła... sześć torebek, dwie skórzane kurtki, pięć par jeansów i kilka dziecięcych ubranek dla swych pociech Seana Prestona i Jaydena Jamesa. Według doniesień, rzeczy miały być dostarczone za jakiś czas do domu Brit w Calabasas... "Britney spędziła mnóstwo czasu w butikach Lisa Kline, Kitson i Louis Vuitton, wszędzie wchodziła i wychodziła tylnymi drzwiami" - zdradził obserwator w rozmowie z brytyjskim magazynem More!. "Przeważnie też Britney prosi sklep, by dostarczono wybrane przez nią rzeczy do jej domu, jeśli ich koszt opiewa na dość znaczną sumę" - dodał. Warto też nadmienić, iż podczas swej niedawnej wyprawy do galerii w Glendale, Britney obejrzała kilka ozdóbek linii "House of Harlow", sygnowanej nazwiskiem Nicole Richie oraz przymierzyła buty z najnowszej kolekcji bliźniaczek Olsen, "Elizabeth and James Line". Piosenkarka spędziła w sklepie 15 minut, towarzyszyła jej mama Lynne oraz ochrona. Uwielbiająca zakupy gwiazda nie zapomniała też o fryzjerze... Ostatnio wydała w salonie 1500 dolarów! W tym samym czasie, w Sądzie Najwyższym w Los Angeles odbyło się kolejne spotkanie dotyczące sprawy kurateli roztoczonej nad piosenkarką przez jej ojca Jamie'ego Spearsa. Do prasy nie przedostały się żadne szczegóły dotyczące spotkania, poza numerem sprawy - BP108870. Wiadomo też, że Britney nie pojawiła się na tej rozprawie. Tatko Spears pozwolił jej w tym razem pójść na zakupy i jak widać nieźle 'sypnął' (jej) groszem...
Dodaj do Ulubionych
Opublikuj
Wyślij To
Komentarze (31)
![]()
AGGGA
:
|
|
Nudyyy to są niestety na tej stronie. Zmiana jej nie posłużyła:-( Belle: Wiesz co? Może pojedz do Los Angeles i pogoń Britney, nudziarę... A nie zwalasz winę na naszą stronę... Strona nie jest niczemu winna, niestety moja droga... Tylko mało inteligentni ludzie wiążą brak newsów o życiu Britney ze zmianami na stronie. Wybaczcie mi ale taka prawda... I jak ta Britney w ogóle teraz śmie tylko robić zakupy i do tego jeszcze zakłada majtki! Jedynym szokiem i skandalem jest teraz plama na spodniach i "gniazdo" na głowie po kilku godzinach od wyjscia od fryzjera... A tak poważnie to, przedstawiam wam fragment newsa a własciwie początek zdania w newsie z jednej z najpopularniejszych amerykanskich stron Britney Spears: "Hey Fans, As news is so dead, (...)" I o czym to swiadczy? No tacy jak ty AGGGA z całym szacunkiem, nie zrozumieją. I tak na przyszłosc... Takie komentarze jak twój będą kasowane. Nie mamy już siły z Leilą na nieustanne tłumaczenie rzeczy oczywistych. Ale jesli dalej nie rozumiesz że częstotliwośc newsów nie zależy od nas, zapraszam do newsa poniżej. W komentarzach, podobnie jak tutaj - czarnym grubym drukiem - masz wyjasnione to i owo... |
Okeanos niezalogowany
:
fajnie, ze kupuje co popadnie, szkoda, ze i tak jak juz sie ubierze to zawsze zaraz sie poplami... juz nie mowiac o tym, ze niektore jej ciuchy powalaja- jak np ta bluza spider- mana![]() |
Radziooo
:
| ja tam ass'a nie popieram... dała sukienkę? dała! może to nie dużo, ale zawsze coś... ciekawe ile ty ass oddałeś na Haiti... jak masz taką potrzebę pomagania potrzebującym to sprzedaj wszystko co masz i otrzymane w ten sposób pieniądze przekaż organizacjom charytatywnym... myślałby kto, że ty idąc kupić, np jeansy myślisz o ludziach, którym potrzebna jest pomoc... |
Okeanos niezalogowany
:
jej fryzjer nic nie pomoze jezeli sama nie zacznie regularnie myc wlosow itp... no chyba ze bedzie przychodzic do niej codziennie rano, ale i to moze nie wypalic bo ostatnio miala siano juz kilka godzin po wizycie u niego... britney potrafi |
Radziooo
:
|
sorry AGGGA wyraża tylko swoją opinie o stronie... widać, że żyjemy w demokratycznym kraju... chociaż trzeba przyznać, że wiązanie braku newsów ze zmianą oprawy graficznej strony jest trochę słabo przemyślane. Okeanos: jak to kiedyś ktoś powiedział, jej włosy są tak zniszczone, że ich regeneracja jest praktycznie niemożliwa. wg. mnie to jej włosy powinny zostać ścięte i od nowa rosnąć, z tą różnicą, że tym razem trzeba by było o nie zadbać... |
Touch of My Hand(ŁuKaSz)
:
|
Radziooo od jakiegoś czasu niemalże pod każdym newsem pojawia się komentarz jak ten co napisała AGGGA. Nie wiem co jest trudnego w tym, aby wywnioskować, że newsy nie biorą się z niczego i są zależne od samej Britney. Pisanie, że Nudyyy to są niestety na tej stronie. Zmiana jej nie posłużyła jest po prostu beznadziejne i jak kilka razy pisałem głupie. Jak się nie wie co powiedzieć, to nie mówi się wcale. Poza tym nie sądzę, aby to była opinia z jej strony, tylko jakiś bezpodstawny i w dodatku marny zarzut Belle: Radziooo niech wyraża ale niech nie ma pretensji do garbatego że ma proste dzieci... Proponuję wszystkim zrobić rundkę po innych stronach Britney, normalnie kurz i pajęczyna... Jak napisałam, będe kasowac takie komentarze bo ileż można i proszę koniec na ten temat... |
Adam
:
Malibu
:
Dobrze że Britney wróciła do ''normalnego''życia co nie?. A co do włosów...cóż no trzeba przyznać że ona sama już pewnie nie wie co ma z nimi robić, gdyż mogę się założyć są one zniszczone od ciągłych zabiegów przed koncertami, klipami, sesjami zdjęciowymi... i odwiedza często fryzjera,żeby coś z tym zrobić A co do zakupów. Jej pieniądze, jej sprawa na co je przeznacza i innym nic do tego |
Paulinka (Charlene)
:
| Jeżeli chodzi o stronę to a i owszem strona straciła po zmianie szaty trochę ze swojego uroku - ale to w żaden sposób nie wiąże się z brakiem newsów z życia Brit. Ja osobiście bardzo się cieszę, że jest nudno i nie muszę czytać nagłówków typu "Brit bez majtek". A co do newsa to skoro tyle wydaje na ciuchy to czemu ciągle chodzi w tym samym. |
Aneta
:
| Okeanos - Britney jest tylko i wyłącznie "artystką pop" nie żadną osobą publiczną. Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy "osobami publicznymi" a "artystami" to I'm so sorry for your ignorance. To że są sławni wcale nie oznacza, że muszą świecić przykładem gdzie popadnie + daj 8,000$ na pomoc dla Haiti i wtedy się wypowiadaj. W takich sytuacjach każdy gest się liczy, a nie "ile kto dał". End of subject kids. |
Okeanos
:
|
AM- artystka pop? no wez nie obrazaj prawdziwych artystek... jakby brit jeszcze pracowala nad albumem, kierowala pracami nad nim, tworzyla, to jeszcze rozumiem a tak? dostaje piosenki ktorych nie potrafi zaspiewac i teksty ktore nijak maja sie do niej samej. no, ale co ja to obchodzi nie? taka wlasnie z niej artystka. no oczywiscie, ze brit nie musi swiecic przykladem (i nie robi tego) ale to nie zmienia fakty, ze ja oceni milon osob a mnie- kilkanascie. 80000$ to dla mnie za duza kwota- jak widac dla britney bardzo mala. kazdy powinien pomagac wedlug wlasnych mozliwosci |
Aniaaa
:
| Ona dała sukienkę, którą pewnie dostała, a nie 8000$. A co do definicji: Osoba publiczna - osoba, która wykonuje funkcje publiczne lub przez inną swoją działalność zawodową, gospodarczą, społeczną, polityczną, kulturalną itp. wpływa znacząco na funkcjonowanie społeczeństwa, przeciwieństwo osoby prywatnej. |
Nuśka niezalogowana:
:
| Kasy dać nie mogła na Haiti bo stary się nie zgodził. Ass poczytaj najpierw a później komentuj. Brit musiała dostać zgode od ojca by mogła wystawić sukienkę. To do starego należy stan konta Britney. |
Konrad
:
| Ass ty jesteś jak stara babcia w moherze, która przypatruje się kościelnej zbiórce pieniędzy i komentuje kto ile dał, a kto nie i porównuje te datki do sytuacji finansowej ofiarodawcy. Nie zgodzę się z Okeanosem, że każdy powinien pomagać innym w miarę swoich możliwości, bo ofiary są "co łaska", nie są obowiązkowe. Nie mają takiego obowiązku też osoby publiczne. Zaglądanie komuś w portfel i komentowanie jego wydatków, źle świadczy o osobie, która to robi. Wy tak tylko o Britney czy o swoich znajomych również? |
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
Jak zapewne wiadomo fanom Britney Spears, ostatnio piosenkarka sprawiła sobie luksusowe autko - samochód marki Maserati. Przy okazji, nie zapomniała też o mniejszych przyjemnościach (które poniosły za sobą kolejne wydatki), gdyż jak donoszą media, od jakiegoś czasu Britney nad wyraz często widywana była na zakupach... W zeszłym tygodniu na przykład, nasza gwiazda urządziła sobie 4-dniowe zakupowe szaleństwo po największych i najbardziej luksusowych butikach Los Angeles, gdzie miała wydać w sumie 17 tysięcy dolarów, chociaż niektóre szacunki mówią nawet o 26 tysiącach dolarów!


jak jej to daje radość to niech to robi
A co do zakupów. Jej pieniądze, jej sprawa na co je przeznacza i innym nic do tego
pyta się o Alicje w Krainie Czarów