| Ryan Murphy oficjalnie potwierdza: Britney pojawi się w "Glee"! | |
|
|
Podczas rozmowy, Murphy zaprzeczył również krążącej od jakiegoś czasu w pogłosce mówiącej, jakoby w jednej ze scen odcinka, postać profesora Schustera, grana przez Matthew Morrisona miała ogolić sobie głowę w nawiązaniu do wydarzeń z życia Britney mających miejsce w 2007 roku... "To bzdura i cieszę się, że mogę o tym powiedzieć" - stwierdził. "Robimy odcinek poświęcony Britney Spears i ludzie mają w związku z tym określone oczekiwania, ponieważ serial jest zabarwiony sarkazmem. Odcinek z Britney jednak, jest wyrazem pełnego szacunku dla jej osoby. Jest jej bardzo przychylny i traktuje przede wszystkim o jej muzyce, nie ma tam nic z jej życia prywatnego". "Britney Spears ma swój zasadniczy wkład w kulturę pop. [Tym epizodem] pragnę jej podziękować za to, czego dokonała i zachęcić do robienia nadal tak fantastycznych rzeczy. Britney, chcę ci powiedzieć: jesteś fantastyczna! Dlatego, nie... [pogłoski o scenie z ogoleniem głowy], to nieprawda. Obeszliśmy się z Britney niezwykle delikatnie" - przyznał reżyser zdradzając jednocześnie dość zabawny element fabuły odcinka z piosenkarką. "Najzabawniejsze w całym epizodzie jest to, w jaki sposób został zrobiony. Wszystkie numery Britney, to tak naprawdę tylko wytwór fantazji [bohaterów serialu]. Wyobrażają sobie i marzą, że są jak Britney Spears". Pełnego wywiadu z Ryanem Murphy'm możecie posłuchać TUTAJ.
Dodaj do Ulubionych
Opublikuj
Wyślij To
Komentarze (17)
![]()
Touch of My Hand(ŁuKaSz)
:
|
|
(...)Murphy zaprzeczył również krążącej od jakiegoś czasu w pogłosce mówiącej, jakoby w jednej ze scen odcinka, postać profesora Schustera, grana przez Matthew Morrisona miała ogolić sobie głowę...-kolejne zaprzeczenie tego co było mówione wcześniej. Wow, jedna ekipa serialu, a tyle różnych wersji Belle: Ja bede szeczęsliwa kiedy w koncu to wyemitują i przestaną gadac. Niech chociaz ustalą jedną wersję, a tu każdy sobie gada co chce... I to nie mowie o informatorach (bo z nimi różnie bywa) tylko AKTORACH - przynajmniej oni powinni byc poważniejsi... Ale nie... Paplają ozorem bzdury, a potem my wychodzimy na idiotow. Ale przezyje kolejny raz, przynajmniej do płyty... |
Radosław
:
Karolina
:
Hesitate
:
| Widzicie jak oni kłamią! Tak samo jest z nadchodzącym albumem Britney!!! Pewnie nieoczekiwanie się "przyznają" że album jest już gotowy a singiel wychodzi na dniach! Co za taktyka! |
toznowuja
:
Zamiast się cieszyć, że Britney pojawi się w "Glee", Wy cały czas marudzicie. No ale narzekanie to ulubione zajęcie Polaków |
James
:
Jaaaa
:
| Cieszyłbym się, jakby to normalnie powiedzieli. A nie, jeden swoje, drugi swoje, a potem nagle "BOMBA", jak to określił Ryan Murphy. Tragiczne po prostu. Czy to jakaś cudowna wieść, że Britney pojawi się przez kilka minut na ekranie? Pff, nic ekscytującego. Co innego w 2008 roku, jak wracała "zza grobu". Wtedy może i to było ciekawe. Teraz robią wielkie rzeczy z NICZEGO. W ogóle to nie jest interesujące... |
3
:
|
(...)Podczas rozmowy, Murphy zaprzeczył również krążącej od jakiegoś czasu w pogłosce mówiącej, jakoby w jednej ze scen odcinka, postać profesora Schustera, grana przez Matthew Morrisona miała ogolić sobie głowę w nawiązaniu do wydarzeń z życia Britney mających miejsce w 2007 roku(...) " Moze zrobi to osobiscie Britney xD |
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
Pomimo faktu, iż przez ostatnie tygodnie współtwórca i reżyser serialu Glee, Ryan Murphy konsekwentnie zaprzeczał pogłoskom, iż Britney Spears pojawi się osobiście w poświęconym jej odcinku serialu, w niedawnym wywiadzie dla radia KIIS.FM, w rozmowie ze znanym dziennikarzem radiowym i producentem telewizyjnym Ryanem Seacrestem, Murphy przyznał już całkiem otwarcie: 

co do aktorów to rozumiem ich nawet, chcą zainteresować ludzi nowym odcinkiem
ale błagam, niech oni już nic nie mówią o tym bo zaraz zdradzą cały odcinek!!!
i scena z ogoleniem głowy byłaby fajna
.Jednak zaczyna mnie już denerwować te całe zamieszanie,wokół tego odcinka.