Konkurs: Recenzja "Femme Fatale" [2 miejsce]
Wpisany przez BritneySpears.pl   
Konkurs, który organizowała nasza strona, BritneySpears.pl, z okazji premiery siódmego albumu studyjnego Britney, Femme Fatale dobiegł końca. Dostaliśmy mnóstwo prac, za które serdecznie dziękujemy. Ciężko było wybrać trzy najlepsze spośród tak wielu świetnych recenzji. Dziś prezentujemy Wam pracę Szymona, która zajęła drugie miejsce i to do niego wędruje płyta Femme Fatale Promo Deluxe (TUTAJ zdjęcie). Recenzję prezentujemy Wam w komentarzach a Szymonowi gratulujemy! Już w środę zamieścimy wygraną recenzje.

ffblue

Wieszcze z koncernów płytowych raczą nas kolejnym (którym to już z kolei?) powrotem upadłej księżniczki popu. Tym razem po niestrawnej przesłodko-kiczowatej mieszance w postaci cyrku, której masy nie wyniosły na wyżyny uwielbienia, postanowiono odmienić oblicze Britney. Cyrkowej laleczce odebrano tiulowe spódniczki i wciśnięto ją w śnieżnobiałą sukienkę, rzucając na wielkie paryskie łoże. Miała wyjść Femme Fatale, wyszła podstarzała lolitka. Bo z Britney to może i Femme, ale na pewno nie Fatale.

Próżno tu szukać artystycznego konceptu, górnolotnego przesłania, manifestu dojrzałości... Nikt tego nie oczekuje od Britney Spears. Gwiazdy, której jedynymi atutami były nieziemski taniec i nieodparty urok osobisty. Oba przymioty straciła wraz z włosami w 2007 roku. Włosy odrosły, walory przepadły. Zdaje się bezpowrotnie… Został jedynie skrajnie wyreżyserowany produkt, którego wnętrze zdaje się być zagubione w otaczającym je czasie i przestrzeni.

Po najlepszym albumie, jaki udało się popełnić Spears, "In The Zone" z 2003 roku, zdawało się, że Britney ma przed sobą swoje najlepsze lata. Orientalny pop dawał nadzieję na to, że plastikowa lalka Barbie z uśmiechniętej cheerleaderki przeistoczy się w dojrzałą artystkę. Jednak z każdą kolejną płytą zaczynam się przekonywać, że to jedynie złuda wytworzona w mojej wyobraźni. Niestety, "Femme Fatale"utwierdza mnie w tym przykrym przekonaniu.

O ile przy swoich wcześniejszych produkcjach Britney włączała się w proces twórczy w większym lub mniejszym stopniu, teraz jest już tylko wykonawcą, który bezwiednie powtarza słowa podrzucone mu przez suflera. Nie wiem czy określenie „wykonawca” nie jest nadużyciem, gdyż wokal gwiazdy to jedynie baza dla komputerowych przeróbek, jakie serwowane są w finalnych wersjach piosenek. Kiedy w przypadku (nomen omen bardzo dobrej) płyty Blackout przefiltrowany głos Britney jest kolejną warstwą mistycznego świata elektronicznych dźwięków,  w przypadku utworów z "Femme Fatale" wydaje się być jedynie bezsensownym maskowaniem dosyć ciekawej barwy Spears. 

Na okładce albumu czytamy: Britney Spears, Femme Fatale. Na miejscu nazwiska gwiazdy powinny znaleźć się zupełnie inne personalia. Tożsamość dwóch mężczyzn, którzy sprawili, że ten album w ogóle powstał. Duetu, który miał zamysł, koncepcję, który stworzył ideę "Femme Fatale" od początku do końca. Pary świetnych producentów - Dr. Luke’a oraz Maxa Martina. Spears można ewentualnie dorzuć „na featuring”. Ta dwójka mężczyzn pomieszała cechujący Britney pop z ekscytującą elektroniką, dancem, techno czy nawet elektropopem. Użyła Spears jako instrumentu, tworząc album lekki i przyjemny dla ucha, który na szczęście nie zahacza o kicz i tandetę.

Czterdziestoczterominutową taneczną przeprawę przez dwanaście niebezpiecznie porywających rejonów muzycznego świata „Britney Spears” rozpoczyna apokaliptyczny utwór Till the World Ends o nieprzyzwoicie uzależniającym beacie. Piosenka stworzona m.in. przez Ke$hę jest uosobieniem dawnej Britney: Taniec ponad wszystko. Jeżeli jakimś cudem hipnotyzujący dźwięk nie porwie nas do nieokiełznanej zabawy, zrobią to kwestie wyśpiewywane przez Spears i chwytliwe sylabizowanie oh, którego nie można wyrzucić z głowy. W takim rytmie tylko wyczekiwać końca świata.

Jeszcze nie opadła ekstaza tanecznej eksplozji, gdy żar parkietu ustępuje hipnotycznemu brzmieniu Hold It Against Me, które wprowadza słuchacza w dubstepowy trans. Utwór jako pierwszy singiel promujący "Femme Fatale" okazał się mylną wizytówką muzyki zawartej na albumie. Choć tak odmienny od brzmienia pozostałych kompozycji, ciekawą strukturą dźwiękową idealnie wpasowuje się w stylistykę płyty. Pojękiwania, szepty i pomruki w kulminacyjnym momencie utworu prowadzą do transenergetycznego wybuchu. Nie można wykorzystać tego przeciwko Britney.

Do mroku poprzedniej pozycji nawiązuje kolejna kompozycja Inside Out. Eksperymentalne połączenie ballady z niebezpiecznie tanecznym brzmieniem dosłownie przeszywa na wskroś wszystkie zmysły. Z transu wyrywa nas zawadiacko uzależniające pogwizdywanie w piosence I Wanna Go. Spears brzmi tu jakby postradała zmysły. Liczy się tylko muzyka i na tej wariackiej drodze nie ma żadnych przeszkód. Chce się nią podążać.

Eksperymentów ciąg dalszy. Mnóstwo niezidentyfikowanych dźwięków przypominających gry z lat 90. Słuchając How I Roll mamy wrażenie, jakbyśmy zażyli jakieś nielegalne substancje. Nabici w butelkę. I lubimy to. Ten narkotyczny stan beztroski przerywa zadziorne (Drop Dead) Beautiful, na którym gościnnie udziela się debiutująca raperka Sabi. To właśnie jej partia i perlisty śmiech sprawia, że ten utwór nie jest pomyłką, gdyż sama Britney nie udźwignęłaby tego.

Atmosferę zadymionej speluny niszczy słodki chórek w utworze Seal It With The Kiss. Całość cementuje brudny beat, który staje w całkowitej opozycji do przesłodzonych wokali pobocznych.  Napięcie z (Drop Dead) Beautiful znów powraca! Tym razem dzięki uzależniającemu Big Fat Bass, w którym Britney towarzyszy will.i.am znany z zespołu The Black Eyed Peas. Kilka linijek powtarzanych jak mantra przez całą piosenkę, intrygujące zwrotki i zaskakujące poprowadzenie kompozycji sprawia, że piosenka swoim tłustym basem hipnotyzuje słuchacza i nie pozwala mu o sobie zapomnieć.

Trouble for Me wpada do naszego ucha tak szybko, jak z niego wylatuje. To dobra piosenka taneczna, które tak naprawdę nic nie znaczy. Po tej energetycznej eksplozji nadszedł czas na chwilę wyciszenia. Britney w Trip to Your Heart kołysze nas do snu. Ta piękna kołysanka w średnim tempie pozwala nam przeżyć na parkiecie podróż do wnętrza duszy…

Ze stanu uniesienia wyrywa nas napastliwe Gasoline, które dostarcza ostatnich sił, by oddać się muzyce. Rozpala ogień. Delikatny flet znów wprowadza w stan zadumy. Najlepsza piosenka, jaka znalazła się na albumie. Coś, czego u Britney jeszcze nie było, a w jakim kierunku powinna podążyć. Criminal to epicki poemat o nieszczęśliwej miłości, list  do zatroskanej matki, który zamyka cały album. Sprawia, że mamy ochotę na więcej Spears, ale w wersji lirycznej, więc "Femme Fatale" tym razem nie zostanie odtworzone ponownie. Jedynie ten jeden utwór…

Na odbiór albumu składa się wiele elementów. Taką samą rolę odgrywa muzyka, teksty, oprawa graficzna jak i sam tytuł, który powinien być drogowskazem interpretacyjnym. Nawet kiedy mówimy o muzyce pop. Jeżeli chodzi o kobietę fatalną. Taka właśnie jest Britney w piosenkach, które ilustruje swoim głosem. Piękna, seksowna pewna siebie… Uwodzi, prowokuje, wykorzystuje, porzuca… Britney weszła w rolę jaką przygotowali dla niej Dr. Luke i Max Martin. Ta prawdziwa, która spogląda na nas z okładki albumu "Femme Fatale" to ten sam aniołek z …Baby One More Time, lecz tym razem usiłuje zademonstrować trącące fałszem diabelskie spojrzenie.  To doskonale pokazuje, że najnowszy album nie jest żadnym artystycznym manifestem Britney Spears i nie chodzi tu o nieudane zdjęcie okładkowe…

Tak czy inaczej "Femme Fatale" to bardzo dobry chwytliwy, intrygujący, taneczny, jednocześnie spójny i zróżnicowany album. Pochwała za jego stworzenie należy się jednak całemu sztabowi producentów i muzyków, a nie samej „sztukmistrzyni”. Marka „Britney Spears” dostaje piątkę. Britney Spears jako artystka musi powtarzać klasę. (Szymon)

Komentarze (54)add comment

Szymon :

Szymon
Serdecznie dziękuję... smilies/grin.gif
16:06 - 12.04.2011

Agnieszka :

Agnieszka
Bardzo fajna i odważna recenzja. gratulacje smilies/wink.gif
16:10 - 12.04.2011

wojtiii :

0
podoba mi siesmilies/wink.gif słuszne spostrzezenia... jedna z lepszych recenzji FF jakie czytalem
16:14 - 12.04.2011

kubulek19 :

0
recenzja bardziej ostra niż wczorajsza. Lecz wydaje mi się zbyt agresywna. Czytając ją odniosłem wrażenie że nie jesteś wielbicielem Britney Spears. Podoba Ci się tylko ta płyta w ogółu a nie sama wokalistka. A może mam mylne wrażenie.
16:20 - 12.04.2011

kolba :

0
Przeczytałem od deski do deski. Recenzja podoba mi się bo opisałeś wszystkie piosenki. Sam wstęp jest trochę kontrowersyjny ale w sumie ok. Końcowe zdanie też bardzo dobre. Fajnie się stary spisałeś.
16:22 - 12.04.2011

YourTheWorstNightmare :

YourTheWorstNightmare
Recenzja jesdnym słowem super.! Moja przy tym nadaje się tylko do wyrzucenia.
16:30 - 12.04.2011

Blanka :

Blanka
Świetna recenzja. Też podczas słuchania How I Roll czuję się jak naćpana. Haha, i za to kocham tą piosenkę!
16:35 - 12.04.2011

WMNZR :

WMNZR
Recenzja fajna choć z pewnością wzbudzi trochę kontrowersji wśród fanów smilies/smiley.gif nie spodobało mi się to, że ironizowałeś sobie z tego co działo się w 2007 roku. Trochę nie na miejscu, biorąc pod uwagę jak ciężki był ten okres w jej życiu. Nie zgodzę się jedynie z tym, że HiAM nie pasuje do całości albumu. Wg mnie jest pigułką, która kumuluje wszystkie trendy zawarte na FF. smilies/smiley.gif Z pozostałą treścią mniej lub bardziej się zgadzam smilies/smiley.gif Gratulacje kolejnemu zwycięzcy smilies/cheesy.gif
16:37 - 12.04.2011

YourTheWorstNightmare :

YourTheWorstNightmare
No ja akurat nie cierpię How I Roll i Trip To Your Heart, ale to zależy od gustu. ;P
16:39 - 12.04.2011

Pete :

Pete
Świetna recenzja! Podoba mi się jej, że nie jest jednostronna i tylko wychwala Britney. Tutaj również jest konstruktywna krytyka, dobrze argumentowana! smilies/smiley.gif
16:43 - 12.04.2011

Stokrotka :

Stokrotka
Recenzja recenzji: Może ja jestem leniem i nie lubie czytać i po tym jak powiem ze nie przeczytałam tej recenzji całej a sie wypowiadam to na mnie naskoczycie ale powiem wprost ze wg mnie recenzja powinna być krótka bo pewnie nie tylko ja mam takie nastawienie. Moze ja patrze na recenzje jak na reklame moze jestem zbyt subiektywna ale naprawde nie przeczytam takiej racenzji w calości co nie znaczy że nie mam przez to szacunku ze ktoś takowo długie pisać lubi. Moja koncepcja skupila sie bardziej na przedstawieniu pozytywów. Jak ktos nie jest pozytywnie nastawiony do samej wokalistki to zeby nie wiem jaki material nagrala i tak by sie jego nastawienie nie zmienilo i nie kupilby tej plyty. To nie jest nowa postac na rynku muzycznym i nie wierze w to ze kupia ta plyte osoby ktore nie maja zadnej wczesniejszej. Chcac kogos zachecic wiec trzeba wg mnie trafic ewentulnie do tych ktorzy nie sa radykalnie nastawieni na NIE. Poza tym jak mowią dobry produkt reklamuje sie sam.. No coz ale to konkurs na recenzje a nie reklame a ja nie potrafie obiektywnie jej ocenic bedac zagorzala fanka (czy tez wg niektorzych nawet nazwana zostalam fanaktyczka jak wystapilam w obronie Brit w oferze DUBLERowskiej smilies/smiley.gif Jutro ostatnia szansa w konkursie ale jak sie nie powiedzie to i tak z checie zamieszcze swoja 'REKLAME FEMME FATALE" moze moja 'REKLAMA' sie komuś spodoba i przekona do kupienia tej plyty a jesli tak to tez bedzie git smilies/smiley.gif
16:51 - 12.04.2011

Katrina :

Katrina
Gratulacje smilies/wink.gif
16:51 - 12.04.2011

Laura3 :

0
Najbardziej podoba mi się sam wstęp i ost. zdaniesmilies/tongue.gif co do HIR też tak mam, że wpadam w jakiś trans jak tego słuchamsmilies/grin.gif Ja nie wiem co wam się podoba w Gasoline - piosenka idealna dla Seleny Gomez (czy innej nastoletniej gwiazdki). Criminal fajne, ale ten przerobiony wokal wszystko popsuł.
17:04 - 12.04.2011

Mireq :

0
mam wrazenie, że ta recenzja została napisana od niechcenia. Opisy piosenek sa zbyt krótkie jak na recenzję, jedno zdanie czy dwa nie oddaje istoty każdego z nagrań... tak czy owak, miłego słuchania FF!
17:05 - 12.04.2011

czesio :

0
Belle napisała że Trip to your heart to kołysanka to teraz wszędzie smilies/cheesy.gif ale recenzja lepsza od tej wczorajszej , ogólnie bardzo na plus, ja kocham TRIP TO YOUR HEART
17:09 - 12.04.2011

Stokrotka :

Stokrotka
Są gdzies jeszcze konkursy w ktorych mozna wygrać Femme Fatale? Widzieliscie gdzies czy slyszeliscie gdzies?

Belle: Moze będą u nas... smilies/wink.gif
17:10 - 12.04.2011

bs23 :

0
recenzja 3/6 , lepsza byla wczorajsza - zaczym mnie neiktorzy zbluzgaja to tylko moje zdaniesmilies/smiley.gif
17:18 - 12.04.2011

Mateush :

Mateush
Ta wczorajsza była lepsza ta jest słaba
17:22 - 12.04.2011

jj :

0
nooo recenzja z krytyką , ale może to i lepiej , każdy ma prawo do własnego zdania smilies/wink.gif gratulacje zajęcia 2 miejsca smilies/smiley.gif
17:25 - 12.04.2011

Evert :

Bartosz
Bardzo dobra recenzja. Szybko się czyta. Trafne spostrzeżenia.
17:59 - 12.04.2011

MoonWalk :

MoonWalk
Nie wiem czemu, ale bardziej podobała mi się recenzja Agnieszki. Ta jest taka, hmmmm, zbyt patetyczna jak na recenzję pop;owego krążka. Przydałoby się coś bardziej przyziemnego. DLatego ta recenzja Agnieszki wg mnie była lepsza. Ale ta też nie jest zła, no, tylko nie mój gust xd
18:35 - 12.04.2011

Katrina :

Katrina
Stokrotka- jutro jeszcze jedna szansa na wygranie smilies/wink.gif Poza tym na koktail.24 była możliwość w pon. wygrania. Ja zapomniałam. Tutaj wysłałam ,ale wiesz moje szanse są nikłe chociaż ,mam nadzieję smilies/wink.gif. Wpisz sobie w google.
19:02 - 12.04.2011

lalala :

0
wstęp raczej nie jest recenzją płyty ani piosenek na nich zawartych, odnośnie uwag o okładce itp zupełnie subiektywne zdanie autora z którym wielu pewnie się nie zgodzi. a uwagi ze ktoś wyprodukował płyte/piosenke znajdują się pod każdym utworem - Britney śpiewa i jest wykonawcą tych piosenek - gdyby nie ona większość tych piosenek nawet nie ujrzałaby światła dziennego, a już na pewno nie przypadła by do gustu fanom B. Criminal -piosenka która w 100% nadawałaby się na "słodki" Circus została uznana za najlepszą na płycie, a Circus wg autora wręcz przeciwnie... Wczorajsza recenzja bardziej obiektywna wg mnie i zdecydowanie lepsza smilies/smiley.gif
19:19 - 12.04.2011

Blanka :

Blanka
KOCHAM trip To Your Heart, chociaż teraz moją ulubioną jest He About To Lose Me smilies/smiley.gif
19:22 - 12.04.2011

bee :

0
Jestem prawie pewna, że Brit i Nicki szykują razem utwór i jestem całkowicie pewna, że to będzie hit! smilies/wink.gif
19:25 - 12.04.2011

Kryspin :

Kryspin
zakończenie recenzji jest fantastyczne xD
19:35 - 12.04.2011

MoonWalk :

MoonWalk
lalala - ale recenzja to tak w sumie z założenia ma być dość subiektywna, bo jest to opinia o czymś, lol -.-
19:48 - 12.04.2011

Ariel :

0
"...Próżno tu szukać artystycznego konceptu, górnolotnego przesłania, manifestu dojrzałości... Nikt tego nie oczekuje od Britney Spears. Gwiazdy, której jedynymi atutami były nieziemski taniec i nieodparty urok osobisty. Oba przymioty straciła wraz z włosami w 2007 roku. Włosy odrosły, walory przepadły. Zdaje się bezpowrotnie… Został jedynie skrajnie wyreżyserowany produkt, którego wnętrze zdaje się być zagubione w otaczającym je czasie i przestrzeni" - najlepsze spostrzeżenie recenzji, ale co jak co Księżniczką nadal jest, i nadal ją kocham smilies/smiley.gif Zaczyna sie starać (płyta, teledyski duety z Will I Am, Rihanną) - doceniam to smilies/smiley.gif
20:09 - 12.04.2011

aqq :

0
Jak dla mnie recenzja powinna być produktu, który mamy tu i teraz - FF. Niepotrzebne dla mnie są porównania do wcześniejszych lat czy wspominanie o jej przeszłości, jak ta wzmianka o 2007, oraz jakieś dygresje na temat ile w Brit jest z famme fatale. Sam sposób wypowiedzi jest dość nieprzyjemny i trochę to za bardzo razi. Przez to recenzji nie zaliczam do zbyt udanych.
Zdecydowanie bardziej podobała mi się lekka, a zarazem przyjemna recenzja Agnieszki.

20:23 - 12.04.2011

Łuki :

Łuki
Po samym wstępie odechciewa się czytać dalszej części.
20:24 - 12.04.2011

Dan :

Dan
dobra recencja. ktos tam na górze powiedział, że gasoline jest dla seleny gomez.. kochana, przetłumacz sobie tekst to sie przekonasz, że to NIE jest tekst dla nastolatki..
20:25 - 12.04.2011

lolo90 :

0
Dan, akurat się nie zgodzę totalnie, nastolatki mają tendencję do zakochiwania się w nieodpowiednich facetach...
20:35 - 12.04.2011

wojtiii :

0
smiac mi sie chce ...hehhehehehehheh sztab britney chcac ja przywrocic do gry swata ja z wszystkim mega popularnymi obecnie wokalistkami....jeszcze tylko katy perry brakuje do kompletu hehehehheheheh
20:47 - 12.04.2011

Vivat :

0
Nie podoba mi się ta recenzja. Tak jak ktoś wyżej napisał co ma opis płyty do tego jakie miała problemy w 2007. Recenzja 12 piosenek i tyle, a nie użalanie się i krytykowanie jak to Britney jest beznadziejna. Wczorajsza jest jakoś bardziej normalna
20:51 - 12.04.2011

Katrina :

Katrina
Fajnie jakby jeszcze kiedyś był konkurs o FF smilies/wink.gif
21:04 - 12.04.2011

Adam :

Adam
Po przejrzeniu dwóch recenzji nie żałuję, że nie wziąłem udziału xD
Świetny język i słownictwo. Gratulacje smilies/cheesy.gif
21:11 - 12.04.2011

Mateusz :

Mateusz
Po dwóch akapitach recenzja zaczęła mi przypominać te z interi czy onetu ,dla mnie średnia . Poprzednia zdecydowanie lepsza.
21:21 - 12.04.2011

Kamma :

0
zgadzam sie z kubulek 19
21:25 - 12.04.2011

wojtiii :

0
no i FF pożegnało się z nr 1 w usa..... drugi tydzien, drugie miejsce sprzedaz niecale 80 tys..... circus dla porownani mial ponad 200
21:42 - 12.04.2011

Princeofsims - nz :

0
wojtiii - ile razy trzeba powtarzać że to był okres świąt i "wielki powrót".
21:48 - 12.04.2011

bs23 :

0
wojtiii ale i tak nie jest zle bo plyty sie zbytnio nie sprzedaja smilies/smiley.gif jak by brit zaczela promowac to by wskoczyla na 1 znow
21:57 - 12.04.2011

Stokrotka :

Stokrotka
Ulala.. macie racje leci na leb na szyje. Nie za ciekawie to wyglada. Myslalam ze po premierze TTWE ma szanse sie utrzymac a tu niestety jest coraz gorzej. Czyzby ta cala afera z dublerka tak zaszkodzila? c.d. tendencji spadkowej w porownaniu do poprzednich krazkow. Nie zdziwie sie jak Brit stwierdzi ze to jej ostatni krazek i skonczy kariere. Chyba ze teraz przychody nadrabia kotraktami reklamowymi czy trasa koncertowa...
22:14 - 12.04.2011

Pysiaa20 :

0
recenzja do kitu.. tylko czytałam sama krytyke w strone Brit, a tylko kilka nieszczesnych zdan pozytywnych.. a wspomnienie 2007 roku to juz byl cios ponizej pasa.. ;/
22:26 - 12.04.2011

MoonWalk :

MoonWalk
No dobrze nie jest, i to było w sumie chyba wiadome. Ale sprzedaż i tak jest dobra, bo nie powiniśmy porównywać do dawnych czasów. Dawniej nie było takiego tłoku na rynku muzycznym i rozdrobnienia, stąd ta sprzedaż.
22:27 - 12.04.2011

Grzesiek :

0
Skoro dla was artysta musi pisać teksty , tworzyć muzykę tańczyć idealnie promować płytę sprzedawać jej miliony mieć idealną figurę ubierać się jak bogini mieć głos jak Anioł ..........to co wy tu jeszcze robicie ludzie . Ktoś dobrze napisał że Bryta powinna zająć się dziećmi i zostawić karierę
05:39 - 13.04.2011

Agata88 :

0
ŁOŁ!! POWOLI Ta recenzja jest totalnie niespójna :| "Próżno tu szukać artystycznego konceptu", by za chwilę błyskotliwie stwierdzić, że jednak "(...)Duetu, który miał zamysł, koncepcję". Nie czytam dalej. Jeżeli coś takiego nie dyskwalifikuje z mety autora, to już zupełnie nie wiem, czym komisja sędziowska się kierowała. Przecież to żenada :/ Jak w podstawówce..
07:14 - 13.04.2011

ass :

0
fajna recenzja, o niebo lepsza od tej z 3 miejsca, tak w ogóle to recenzja powinna mieć wstęp, rozwinięcie i zakończenie, nie rozumie osób którym to przeszkadza?
07:57 - 13.04.2011

lolo90 :

0
"Skoro dla was artysta musi pisać teksty , tworzyć muzykę tańczyć idealnie promować płytę sprzedawać jej miliony mieć idealną figurę ubierać się jak bogini mieć głos jak Anioł"
No żeby nazywał się artystą, to musi sam tworzyć, przykro mi bardzo. No ale tak, to Britney, najważniejsze, że żyje, nie musi nić więcej robić...
08:08 - 13.04.2011

Jorge :

0
brak oryginalności, większy nacisk położony na jej życie osobiste, a nie na FF..jeżeli takie recenzje przechodzą, to dobrze, że niczego nie napisałem, bo to by była strata czasu
13:08 - 13.04.2011

Belle:) :

0
No tak... Najlepsi są tacy co sami nic nie napisali, zganili kogoś kto wygrał i ostatecznie by poprawić sobie humor stwierdzają że dobrze ze nie wzieli udziału, bo tylko straciliby czas na pisanie czegokolwiek. Ale i tak "najlepszy" był jeden komentarz, cytuję: "Nie podoba mni się ta recenzja, nie czytałam bo za długa". Jak może nie podobać się coś czego się nie przeczytało? Ludzie możecie się czepiać, ale chociaż niech to czepianie się ma minimalne uzasadnienie.
14:29 - 13.04.2011

Wojtek :

Wojtek
Bardzo fajnie napisana recenzja, gratuluje smilies/cool.gif Wgl wszystkie recenzje pisane przez amatorów są o wiele ciekawsze niż te pisane przez dziennikarzy, masakra.
15:08 - 13.04.2011

Agata88 :

0
Ja uzasadniłam podając przykład. Jest niespójna, a to argument, który powinien wykluczyć autora z dalszego współzawodnictwa, nie mówiąc już o jakiejkolwiek wygranej. I to jest raczej zarzut dla Was-wybierających zwycięskie recenzje, ponieważ nie rozumiem systemu, którym się Panie kierowałyście. Myślałam, że jesteście bardziej profesjonalne. Sądzę, że znalazłyby się ciekawsze recenzje, które pretendowałyby do nagrody. Chyba, że poziom był tak niski, ale wątpię.
Ja osobiście nie pisałam, gdyż nie pozwolił mi na to natłok zajęć. I żałuję. Nie czuję się przez to w żaden sposób nieuprawnienia do przedstawiania własnych poglądów na ten temat! "Najlepsi są tacy co sami nic nie napisali, zganili kogoś kto wygrał i ostatecznie by poprawić sobie humor stwierdzają że dobrze ze nie wzieli udziału, bo tylko straciliby czas na pisanie czegokolwiek"- co za żenujący poziom rozumowania!
Kończąc..mam nadzieję, że chociaż #1 będzie zasługiwał na to miejsce.
15:25 - 13.04.2011

Belle:) :

0
"Myślałam, że jesteście bardziej profesjonalne" - Fakt że ty masz inne zdanie na temat recenzji, ktore zostały przez nas nagrodzone nie oznacza, że jesteśmy mniej lub bardziej profesjonalne. Ja okażę się teraz profesjonalna na tyle, by zakończyć tę jałową dyskusję.
16:37 - 13.04.2011

jerry22-nz :

0
"marka "Britney Spears" dostaje 5-tkę. Britney Spears jako artystka musi powtarzać klasę" smilies/grin.gif smilies/grin.gif Oj czuję, że ten tekst jeszcze nie raz się sprawdzi... Plus za to, że nie pojechałeś po "Big Fat Bass" tak jak większość, przywodząc na skojarzenie disco polo(?) Nie wiem, chyba za mało w disco jestem osłuchany smilies/grin.gif
20:16 - 14.04.2011

Napisz Komentarz
pomniejsz | powiększ

busy